Zakopane. Można je kochać i można nie lubić. Ja należę do tej pierwszej grupy, choć przyznam, że rzadko można spotkać mnie ,,na mieście”, jeśli już się tam wybieram. Lubię Zakopane w tygodniu, poza sezonem. Kocham jego historię, architekturę, podziwiam górali za ich przywiązanie do tradycji. Kocham Tatry. Uwielbiam szum górskich strumyków, zapach porannej rosy, pustkę i przeszywającą uszy ciszę. Tak, są jeszcze takie miejsca w Tatrach, gdzie nie ma tłumów ludzi, gdzie macie okazję zostać sam na sam ze swoimi myślami. W samym Zakopanem byłam… Nawet nie próbuję tego zliczyć. W końcu tam mieszkałam przez jakiś czas. Nocowałam też w pensjonatach, willach, pokojach gościnnych i hotelach 4* i 5*. Tym razem nasz wybór padł na Dom Gościnny Bachledova w Zakopanem.
Lokalizacja
Obiekt położony jest w pięknej i spokojnej dzielnicy Zakopanego – Spyrkówce. Po całym dniu spędzonym wśród gwaru i tłumów, lokalizacja obiektu działa wyłącznie na jego korzyść. Do centrum miasta są 2 km, co oznacza, że dzieli Was od niego jedynie 20 minut spacerem. 700m od obiektu znajduje się ośrodek rekreacyjno-narciarski Harenda, zaś w odległości 50m – Karczma Góralsko Izba, w której goście Bachledovej jedzą śniadania.
Odległość ważnych miejsc od obiektu: Aqua Park Zakopane – 2,8 km, Tatrzański Park Narodowy – 5 km. Najbliższe lotnisko, Lotnisko Kraków-Balice, znajduje się 110 km od Domu Gościnnego Bachledova.

Obiekt
Zameldowanie w obiekcie jest od godziny 15:00, zaś wymeldowanie o godzinie 10:00.
Obiekt zapewnia:
- darmowy parking,
- darmowe WiFi,
- nocleg w pokojach 2-, 3-, 4- osobowych,
- aneks kuchenny – dobrze wyposażony. Na plus kawa i herbata oraz cukier – jeśli zapomnicie spakować jedną z tych rzeczy, nie musicie się martwić 🙂
- duży ogród z altanką, kominkiem do grilla oraz plac zabaw dla dzieci.

Pokoje
Zanim przejdę do napisania o ilości pokoi, muszę napisać o czymś ważnym. Ah i jeszcze jedno, zanim ktoś mi zarzuci, że jestem wazeliniarą. Zaznaczę, że nasz pobyt był opłacony przez Nas i nie jest to współpraca. A teraz do brzegu. Będąc w Bachledovej, byłam w szoku jeśli chodzi o czystość. Miałam wrażenie, jakby pokój był nowy i nikt tam przed nami nie spał. Wiecie, zdarzyło mi się płacić za hotel 600zł za dobę a plama na dywanie, zasłonach czy czymkolwiek innym wyraźnie sugerowała mi, że ktoś tam przede mną był. A tutaj? Serio. Czułam się jakbym uczestniczyła w otwarciu obiektu. Małgorzata Rozenek mogłaby tu zasuwać ze swoją białą rękawiczką i nie znalazłaby nic do czego mogłaby się przyczepić. Chapeau bas Pani Agnieszko! 🙂
Na uwagę zasługuje również wystrój pokoju i dbałość o detale. Przez cały nasz pobyt byłam również pod ogromnym wrażeniem talentu stolarza.
Gościliśmy w pokoju numer 2, który bardzo często gości w relacjach obiektu na Instagramie. Nie byliśmy rozczarowani, wręcz przeciwnie – pokój wygląda dokładnie tak jak na zdjęciach, a może nawet i lepiej. Wybraliśmy go ze względu na wystrój jak i na wannę w łazience, która ratowała Nas po górskich wędrówkach – kąpiel w wannie była zbawieniem, a na drugi dzień nie musieliśmy martwić się o zakwasy 🙂 Co jeszcze warto odnotować? Z naszego pokoju mieliśmy widok na Giewont i co najbardziej urocze – na dwie, pasące się owieczki.
A teraz przejdźmy do pokoi.
Do wyboru macie 6 pokoi (w tym dwa większe, które są apartamentami).
We wszystkich pokojach znajdziecie:
- telewizor z płaskim ekranem
- balkon
- lodówkę
- zestaw do parzenia kawy i herbaty
- prywatną łazienkę z kosmetykami hotelowymi (szampon, mydło) i suszarką
- biurko



Śniadania
Na początku zaznaczę, że śniadania goście jedzą w karczmie, oddalonej od obiektu 50m, co stanowi dosłownie 1-2 minuty piechotą. Jeśli jesteście po śniadaniu, to już trochę gorzej, bo z powrotem toczycie się do Bachledovej od 5 do 10 minut. Oczywiście żartuję, choć ja tak właśnie miałam 😉 Dajana, zachęciłaś mnie do spróbowania ,,wszystkiego” – pozdrawiam Cię <3
Dużo dobrego słyszałam o śniadaniach w Bachledovej, ale należę do tych osób, które muszą przekonać się o wszystkim na własnej skórze. Powiem tak – nie spodziewałam się aż tak dużego wyboru. Jako łakomczuch uwielbiam jeść. Jeśli miałabym określić swoje hobby, to byłoby nim właśnie jedzenie. Na śniadaniu było wszystko, czego tylko zapragnęliście. Wędliny, sery (w tym oscypek), moskole, dżemy, warzywa, owoce, pączki (!), duży wybór pieczywa, ciepłe dania do wyboru (tych niestety nie pamiętam), sałatki, galareta i jogurty. Na ogromny plus zasługuje również kawa z ekspresu. Sama piję kawę bardzo rzadko, ale mój mąż nie wyobraża sobie innej kawy niż ta z kawiarki lub właśnie z ekspresu. Swoją drogą, cieszę się że coraz więcej obiektów ma ekspresy do kawy. To ogromny, ogromny plus.


Muszę Wam jeszcze o czymś napisać. Podczas opisywanego śniadania, a właściwie jeszcze przed nim, dowiedzieliśmy się, że nazajutrz (wtorek) będziemy jedynymi gośćmi obiektu, bo wszyscy inni wyjechali. Nasze śniadanie zostanie nam podane do stolika z zaznaczeniem, że mamy się nie martwić, bo nie wyjdziemy głodni. Nie ukrywam, że zastanawialiśmy się następnego poranka czy aby na pewno się pojemy. I tu kolejne zaskoczenie. Byliśmy umówieni na godzinę 9:00 na śniadanie i wchodząc do karczmy o 8:58 czekał na nas stół zastawiony jedzeniem. WOW. Nie będę Wam tego opisywać, po prostu pokażę zdjęcie.

Dla kogo?
Obiekt polecam każdemu z Was, niezależnie od wieku. Dla par, osób starszych, rodzin z dziećmi. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Moja opinia
Na plus:
- Lokalizacja
- Pyszne śniadania i ogromny wybór jeśli chodzi o bufet śniadaniowy
- Mili i pomocni właściciele
- Czystość! Daję 5 z plusem!
Na minus:
- Wymeldowanie do godziny 10:00. Mimo że spakowaliśmy się dzień wcześniej wieczorem, to rano brakowało mi tej jednej godziny, dzięki której sam proces wymeldowania przebiegałby spokojniej.
Ocena obiektu
Goście oceniają obiekt na 4,8/5 (Ocena Google, stan na 22.05.2022) oraz na 9,5/10 (Booking – stan na 22.05.2022)
Lokalizacja: ul. Bachledy 8a, 34-500 Zakopane
Strona obiektu: https://bachledova.pl/
Zdjęcia są moją własnością. Kopiowanie, powielanie i wykorzystywanie zdjęć bez zgody autora jest zabronione.