Z wykształcenia jestem hotelarzem i specjalistą ds. turystyki. Po ukończeniu technikum hotelarskiego, wiedziałam, że chcę iść na studia związane z turystyką, które będą dopełnieniem mojej dotychczasowej wiedzy. I znalazłam kierunek idealny. Na Wydziale Nauk Społecznych, należącym do Uniwersytetu Śląskiego, otworzono interesująco brzmiący kierunek, który miał być spełnieniem wszystkich moich marzeń. Mowa o Turystyce Historycznej. I tu was zaskoczę – Turystyka Historyczna była połączeniem turystyki iiii (buduję napięcie)… historii 🙂 Idealnie! Otóż, jeśli trafiłaś/-eś na ten blog po raz pierwszy, musisz wiedzieć, że uwielbiam historię. Specjalizuję się zarówno w historii turystyki i hotelarstwa jak również w historii II wojny światowej.
Jeśli ktoś zapytałby mnie o moje hobby bez wahania odpowiedziałabym, że jest nim hotelarstwo, amerykańskie kino i jedzenie. To ostatnie było moim największym wrogiem w pandemii i jeszcze trochę a hula hop pasowałoby na mnie jak ulał. Jeśli chodzi o aktywność fizyczną to prym wiodą u mnie górskie wycieczki, pływanie i jazda na rowerze. Jeżeli wieczór z książką, to tylko z tą autorstwa Agathy Christie lub taką, dzięki której dowiem się czegoś ciekawego.
No ale nie mogłabym zapomnieć o najważniejszym. Dlaczego hotelarstwo a nie gastronomia? Albo turystyka? Czemu nie blog podróżniczy?
Powód jest prosty. Kocham hotelarstwo.
Inspiracją do stworzenia fanpage na Instagramie, a następnie tego bloga jest moja nieopisana miłość do tej branży i chęć dzielenia się nią z ludźmi.
Ponadto chcę udowodnić, że Polska jak długa i szeroka ma do zaoferowania wspaniałą i zróżnicowaną bazę noclegową o której nie wszyscy wiedzą.
Jak to leciało?
Cudze chwalicie, Swego nie znacie, Sami nie wiecie, Co posiadacie.